skip to main | skip to sidebar

czwartek, 12 czerwca 2008

Niemożliwe

Tak, pomiędzy nami ciemna cisza trwa.
Łagodnie w ciszy balansuje czas.
Pomiędzy mną, Tobą i mną, i mną...
To nieprawdziwy, niezrozumiały żart,
że się wybierasz w jakiż znacznie większy świat.

Dlaczego więc, naprzeciw mnei siedzisz i się uśmechasz?
Bo nie ma słów, normalnych słów, po prostu słów...
I milczymy jednoznaczneie o czymś wciąż.
Ja w geście skrywam obojętną dłoń.
Cokolwiek chcąc powiedzieć coś, powiedzieć.
Fałszywie brzmi mój wymuszony śmiech.
Nic nie znaczący niezrozumiały szept.

Dlaczego więc naprzeciw mnei siedzisz i się uśmiechasz?
Nie mówię nic, nie mówisz nic, nie mówisz.
Jest, jest między nami niedotykalny puls
i kilka prawie niesłyszalnych słów.
Milczących mnie, Ciebie i mnie i mnie.
Dlaczego więc naprzeciw mnie siedzisz i się uśmiechasz?
Ty do mnie, ja do Ciebie. Niemożliwe...
Autor: LOC o 14:32

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Nowszy post Starszy post Strona główna
Subskrybuj: Komentarze do posta (Atom)

Les Miracles. Pół żartem, pół serio.

"Absurdem jest dzielić ludzi na dobrych lub złych. Ludzie są albo czarujący, albo nudni." [Oscar Wilde]

Archiwum bloga

  • ▼  2008 (28)
    • ►  listopada (1)
    • ►  września (2)
    • ►  sierpnia (1)
    • ►  lipca (5)
    • ▼  czerwca (7)
      • Spadanie sKonia wysokiego
      • Erotic part III
      • somewhere...over the rainbow
      • Erotic part II
      • SIERAKÓW mafija
      • Erotic part I
      • Niemożliwe
    • ►  maja (6)
    • ►  kwietnia (6)

O mnie

Moje zdjęcie
LOC
Absurdem jest dzielić ludzi na dobrych lub złych. Ludzie są albo czarujący, albo nudni.
Wyświetl mój pełny profil