poniedziałek, 16 czerwca 2008

Erotic part II

Wiek XIX zaowocował w twórców takich jak Jean-Auguste-Dominique Ingres i Gustave Courbet. Obraz „Łaźnia turecka” z 1862 roku namalowany przez Ingresa zachwyca tajemnicami, jakie można dostrzec dopiero po bliższym poznaniu. Tutaj ponownie widzimy odwołania do starożytności – sam wątek łaźni, upodobania artysty do orientalnych motywów, które to były modne w XIX wieku.

Można podejrzewać, że obraz powstał wskutek wrażenia po przeczytaniu opowieści Lady Montagu, która opisywała najdoskonalszy harem w mieście. Pisała ona: „Było tam blisko 200 kapiących się (…). Panie rozsiadały się na sofach pokrytych poduszkami i bogatymi dywanami. Niewolnice czesały je (…). Wszystkie były nagie, jak je Pan Bóg stworzył. Nie było między nimi żadnych nieprzyzwoitych gestów ani też wyuzdanych pozycji.”
Fakt, że obraz ma kolisty kształt jest również dość istotny. Jest to celowy zabieg Ingresa, który dołożył starań, aby oglądający czuł się, jak gdyby podglądał scenę przez dziurkę od klucza. Dzieło zawiera wiele fragmentów z wcześniejszych obrazów artysty, np. kobieta z „kąpiącej się”, „Odaliska z niewolnicą”, która prawdopodobnie przedstawia żonę artysty wielokrotnie przez niego malowaną. Warto wspomnieć, że Ingres często deformował kobiece ciała – uznawał je wtedy za bliższe ideałowi, który sobie wypracował, bardziej czarujące. Tak np. „Wielka Odaliska” miała o 3 kręgi za dużo.
Duże poruszenie wywołał w XIX wieku obraz „Początek świata” Gustava Courbet’a . Artysta ten nie idealizował swoich dzieł, nie upiększał ich. W latach 50. systematycznie malował akty. Był w tym wręcz brutalnie bezpośredni, o czym świadczyć może wcześniej przywołany przeze mnie obraz. Courbet miał obsesję na punkcie nagości i seksu. Jako pierwszy pokazał on włosy łonowe w sztuce – wcześniej pojawiały się tylko w pornografii. Świadczy to o jego wierności względem realizmu. Obraz „Początek świata” przedstawia rozrzucone nogi, genitalia, włosy łonowe i pierś jednocześnie zasłaniając głowę modelki. Po ukazaniu dzieła światłu dziennemu – Courbet został okryty niesławą, uznany za rozpustnika i potępiony jako artysta. Nie pozostał jednak wobec tego obojętny – założył stowarzyszenie artystów wobec wolności sztuki.
[LOC]

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

Śliczne futerko.