poniedziałek, 7 kwietnia 2008

Nogami dręczą, depczą, doprawadzają do ponurego, bezsilnego szału

Bruno Schulz - "Jeszcze raz Undula"
"..odsuwając pończoszkę z kolana Pauliny i studiując rozmiłowanymi oczyma zwięzłą i szlachetną konstrukcję przegubu, mówił: -Jakże pełna uroku i jak szczęśliwa jest forma bytu, którą panie obrały. Lecz za to z jakim mistrzostwem, z jaką finezją wywiązują się panie z tego zadania. Gdybym, odczuwając respekt przed Stwórcą, chciał się zabawić w krytykę stworzenia, wołałbym: -mniej treści, więcej formy! Więcej skromności w zamierzeniach, więcej wstrzemięźliwości w pretensjach - panowie demiurdzy - a świat byłby doskonalszy! - wołał akurat w momencie, gdy dłoń jego wyłuskiwała białą łydkę Pauliny z uwięzi pończoszki." [Manekiny, 1993]

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

"Wiedzieć [wiele o kobietach] to nikt nie wie, ani Freud, ani one same, ale to jest jak elektryczność, nie trzeba wiedzieć, jak działa, żeby cię kopnęło."
Carlos Ruiz Zafón — "Cień wiatru"
Urok