środa, 20 sierpnia 2008

SennaJawa

...przecieram oczy odrętwiałymi kończynami,
zdaję się, że docierają do mnie dziwne brzmienia.
To zza ściany dochodzą szepty, nieraz podniesione głosy.
Kolejna noc pełna niepokoju. Co będzie jutro?
Czyja psychika tym razem zostanie zbesztana,
komu dziś dane będzie usłyszeć słów parę o swojej ułomności.
Czy są ludzie mający prawo potępiac sposób życia innych,
czy są oni az tak doskonali, ze wolno im krytykowac kazdy twoj ruch?

Spocone dłonie, lekko drżące członki,
szeroko otwarte oczy po środku ciemnej nocy.
Słuchać czy nie słuchać. Muzyka, tak muzyka.
Zagłuszanie tego, czego nie chce się uslyszeć najlepszą jest metodą.
Pozostaje jedyną metodą.
Mych ukochanych chcę wziąć do łóżka.
Pod me ramiona wtulić ich dusze by były wolne od takich wzruszeń.

Chyba zasnęłam, patrze już świta.
Wyjść z łóżka czy ukryc się pod pierzyną?
Nie wiesz co lepszym dla ciebie będzie,
uciekać wiecznie czy stawić czoła;
nie brać problemu zbyt na poważnie czy dostać w mordę za garść szczerości.

Ciarki po plecach już ci biegają, jelita znac o sobie dają.
Wiara w rozsądek, w ludzkości mądrość,
w miłość za miłość gdzieś uciekają.
Nie masz już czucia w swoich rączynach,
mózg się gdzieś podział, to sensu finał.

I nagle budzisz się roziskrzona, zalana potem i ucieszona,
że sen to tylko był, a nie twe życie lecz w tle zza ściany dochodzą już szepty ...
[LOC]

15 komentarzy:

Anonimowy pisze...

super!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

LOC pisze...

Who are you?

Anonimowy pisze...

http://pl.youtube.com/watch?v=fb66R5CVyag

LOC pisze...

Beznadziejny utwór z tego linku, nie znoszę Kowalskiej.

Anonimowy pisze...

Beznadziejny dlatego że jej nie znosisz?

LOC pisze...

Beznadziejny bo niczym nie zachwyca. Nie podoba mi się ani treść, ani wykonanie. Dodatkowo nie lubię Kowalskiej i jej twórczosci. Poza tym, zastanawia mnie, dlaczego ten link znalazł się w komentarzach do mojego tekstu skoro nijak mają się one do siebie. jestem prawie pewna, że nikt nie wie co chciałam powiedzieć dlatego moze mylnie go odczytywać. Ale każdemu daję prawo do własnej interpretacji. Pozdrawiam :)

Anonimowy pisze...

hmm..skąd ten pesymizm ? moze jednak ktos wie ;)

Swoją coraz lepiej idzie ci pisanie w sposób ktory zapewne wbrew twoim zamiarom, zdaje mi sie byc bardziej zrozumialy, niz gdybys napisala wprost co i jak ;P

acz moze to tylko moja imaginacja ;)
Milego dnia... żabo włochata ;P

LOC pisze...

No dobrze Bett, ale Ty wiesz, bo powiedziałam Ci wprost. Ty wiesz wszystko.
Nie zawsze chcę, ażeby moje teksty ktokolwiek zrozumiał. Wręcz przeciwnie, często mam nadzieję, że nikt nie zinterpretuje ich tak, jak ja. Wolę wiedzieć w samotności.

Anonimowy pisze...

od kiedy mam na imie bett? ;P

LOC pisze...

Przepraszam, faktycznie Bett się nie przyznała do poprzednich wypowiedzi. teraz tymbardziej nie podejrzewam, że Twoja interpretacja pokrywa się z tym co umieściłam w tekście. Mogę się mylić.
P.S.
Oby żaden pająk nie pomyślał, że to kolejny tekst o nim. Bynajmniej, byłoby już nudno.

Anonimowy pisze...

Oj, byłoby :)

ps. moje wypowiedzi sa tylko dwie - z tym pierwszym nie mam nic wspolnego

ps2. wbrew pozorom tekst jest dosc latwy do rozgryzienia wiec nie badz taka pewna ;P

LOC pisze...

No właśnie. Wbrew pozorom tekst nie jest tak łatwy do rozgryzienia, na jaki wygląda. Więc, mimo, że po tym, na ile mnie znasz, może wydawać Ci się, że go rozumiesz, okazuję się to jednak bardziej skomplikowane.
To nieistotne, jak już mówiłam - każdemu pozostawiam przestrzeń na własną interpretację.
P.S. Życzę Panu powodzenia, na wszystkich płaszczyznach.

LOC pisze...

Przeczytalam jeszcze raz wszystkie komentarze i zapomniałam skomentować jeszcze jedo zdanie: "Swoją coraz lepiej idzie ci pisanie w sposób ktory zapewne wbrew twoim zamiarom, zdaje mi sie byc bardziej zrozumialy, niz gdybys napisala wprost co i jak ;P"
Niepotrzebnie ANONIMOWY umieścil tu słowo "wbrew". Jesli miałabym zamiar wszystko doszczętnie ukrywać i nic o sobie nie pisać... po prostu nie byłoby mnie tutaj.

Anonimowy pisze...

"panu?" - a skad takie przypodządkowanie plciowe? ;P

LOC pisze...

Są dwie możliwości, albo Pana znam, albo udało mi się strzelić. Jeśli to pierwsze, to mimo wszystko wolę udawać, że jest Pan anonimowym czytelnikiem moich nietęgich wypocin. jeśli drugie - to patrz na pierwsze.